Przejdź do głównej zawartości

Zdrowe śniadania: owsianka z nasionami chia

Coraz bardziej "modnym" staję się zdrowe odżywianie co mnie bardzo cieszy ponieważ mogę się z wami dzielić moimi codziennymi śniadaniami. Chcąc odżywiać się zdrowiej musimy pamiętać aby również nie przesadzać w drugą stronę. Jedząc owsianki takie jak ja dzisiaj musimy pamiętać o podstawowych zasadach:


Błonnik: 20-40 g/ na dorosłą osobę, zdecydowanie jednak nie mniej niż 20 g/osobę na dobę. Dawka optymalna, zalecana przez większość specjalistów to 30-40 g na osobę na dobę. 

Nie możemy zjadać za dużo błonnika bo działa na nasz układ trawienny jak miotełka, jeśli zjemy go za dużo wymiecie wszystko, dlatego trzeba znać właściwości produktów a nie kierować się tylko ich wyglądem. 
Nasionka chia- ostatnio bardzo popularne, pyszne, słodkie same w sobie, dobrze działające na nasz organizm. Szybko napełniają nasze brzuszki ponieważ powiększają się aż 9krotnie, jednak działają jak siemię lniane więc proponuję nie więcej niż łyżeczkę(suchych) nasionek dziennie do naszej owsianki
Błonnik/otręby w pałeczkach lub naturalny- jest napakowany "miotełkami" i z tym najbardziej musimy uważać ponieważ jeżeli zjemy pół kubka otrębów to możemy nabawić się bólu brzucha, zależy to oczywiście od człowieka i jego przemiany materii ale na co dzień proponuję do naszych płatów owsianych dodawać raczej świeże owoce(latem) lub suszone które mają więcej cukru(zimą) a otrębów zależy od dnia ale raczej łyżeczkę lub małą garstkę pałeczek błonnikowych. Pamiętajmy, że same płatki już mają dużo właściwości odżywczych i nie potrzebujemy ich na codzień tak drastycznie zmieniać.
Płatki- ja używam mieszanki płatków jaglanych, owsianychjęczmiennych i górskich dla każdego coś innego (linki do opisu właściwości poszczególnych produktów)


Taka porcja płatków zapełni nas na wiele godzin i wspomoże trawienie dzięki czemu będziemy się lepiej czuć, ale raz dziennie w zupełności nam wystarczy, przy zrównoważonej diecie.
Jeśli nie mamy czasu rano pżyrządzać płatków możemy je na noc zalać wodą lub mlekiem do rana nasiąkną i trzeba będzie je tylko podgrzać lub dodać do jogutru.

Ps- nie używajcie cukru do waszych płatków zastąpcie je łyżeczką konfitury, miodem(pierzgą w miodzie)lub owocami. Po tygodniu na pewno się przyzwyczaicie.



Popularne posty z tego bloga

Przetwory dynia , imbir , jabłko , żurawina

Przygotowanie :
Dynia , jabłka , imbir : Tyle dyni ile macie siekacie na drobna kosteczkę i gotujecie z odrobiną wody aż się rozpadnie wtedy dodajemy jabłka taką samą ilość jak dyni. Dodajemy cukier wg uznania można bez i później przyprawiać albo od razu. Do musu można dodać startego imbiru na koniec lub cynamonu wtedy będziemy mieć gotową masę do zapiekanki lub ciast. Żurawina: 1kg świeżej umytej żurawiny gotujemy pzez ok20 min po czym dodajemy cukru lub zostawiamy samą jako sos do mięsa , wekujemy. Żurawinę można oczywiście łączyć z dynią jak i jabłkiem .

Wekowanie: gorące przetwory wlewamy do umytych słoików (pamiętajcie o uprzednim sparowaniu słoików z wieczkami) zakręcamy i odwracamy na druga stronę. Duży gar wykładamy warstwą gazety lub papieru ostygnięte słoiki kładziemy do gara i zalewamy wodą  ok 1/2 . Gotujemy ok godziny sprawdzając czy wieczko wklęsło się.

Przetwory Dżem-konfitura z borówek

500 g borówek (leśnych nie amerykańskich)100 ml wody (dla ciężko rozumujących "owda" to woda )3/4 szklanki cukru czyli ok 150g

Przygotowanie:
Borówki myjemy i wrzucamy do garnka z wodą. Gotujemy na malutkim ogniu przez 15 minut pod przykryciem (bo strzelają) Mieszamy aby nie przywarły do garnka. Po tym czasie dodajemy cukier i gotujemy kolejne 15-30 minut. Aby sok zgęstniał. Ja robię przetwory na najmniejszym palniku z podkładką metalową i tylko w teflonowych garnkach dzięi temu mam pewność iż przetwory się nie przypalą i będą pyrkotać w spokoju. Borówki leśne są bardziej cierpkie i kwaśne przez co potrzebują więcej cukru lecz możemy również zrobić je w wersji bardziej wytrawnej przeznaczonej do mięs. Dobra konystencja to taka , która po ostygnięciu zamienia się w delikatną galaretkę.

Prawdziwy biszkopt ubijany na parze (nic prostszego )

6 jaj 2 szklanki mąki tortowej 2 łyżeczki proszku do pieczenia 370 g cukru


W dużym garnku gotujemy wodę kładziemy na niego drugi garnek i po 1 min zdejmujemy z ognia(żeby garnki się nie  zassały oddzielamy je ściereczką lub papierowym ręcznikiem). Jajka wybijamy najpierw do miseczki inaczej zrobi nam się jajecznica. Wlewamy do garnka jajka i od razu miksujemy , dodajemy cały cukier i miksujemy aż do uzyskania białej konsystencji . Przed samym końcem zdejmujemy górny garnek i powoli mieszając łyżką przesiewamy mąkę. Pieczemy w 180 C przez 35-40 min  Taki kolor ma ubita masa


Ciasta starcza na 28cm tortownicę z "czubkiem"