Przejdź do głównej zawartości

Sałatka resztkowa: z jarmużem,wyjątkowym jajkiem i makaronem

Nazwa mojego bloga nie powstała przypadkowo. Ita ekspresowo pierwszy czynnik to oczywiście ja a drugi hymm nie lubię marnowania jedzenia, w taki sposób wykonuję wiele potraw, które potem ciężko mi wrzucić na bloga :) No i kiedy przychodziłam po wielu godzinach z pracy nie miałam siły na obieranie ziemniaków, rozbijanie kotletów o 21 i panierowanie a potem smażenie. U mnie w domu nie jada się tradycyjnie, tłusto i ciężko wolimy rozwiązania lekkie oraz oryginalne. Schabowy i rosół na raz w moim domu? Nieee chyba nie było czegoś takiego w moim życiu. Postaram się wrzucać częściej przepisy "resztkowe" no bo co zrobić z resztką makaronu w kubku? Łyżką musztardy? Jarmużem który mrozi się już chyba zbyt długo? Oczywiście sałatkę w jakieś 15-20 minut. Jeśli czegoś nie macie możecie ten produkt zastąpić innym, który znajduję się akurat na wyjściu z lodówki :D





Składniki w przybliżeniu:

  • Jarmuż u mnie pół kilo z łodygami
  • 1 jajko na osobę 
  • papryczki nadziewane serem
  • kubek ugotowanego makaronu
  • słonecznik
  • marchewka
  • świezy tymianek
  • 4 łyżki oliwy
  • łyżka musztardy stołowej
  • łyżeczka miodu
  • pół łyżeczki soku z cytryny
  • pieprz
  • woda do gotowania
  • sól
Wykonanie:
  1. Z przemrożonego jarmużu(pozbywamy się goryczki) 
  2. gotujemy osoloną wodę i , jarmuż rwiemy na kawałki pozbywając się twardych łodyg(chodź można też je jeść jeśli ktoś lubi) i gotujemy partiami po ok 1 minucie
  3. Chłodzimy w zimnej wodzie dzięki temu nie straci pięknego zielonego koloru
  4. Makaron jeśli jest z dnia wcześniej i delikatnie obsechł, wrzucamy na wrzątek na 30 sec odcedzamy i kroimy jeśli jest taka potrzeba.
  5. słonecznik prażymy na łyżeczce oliwy z solą i pieprzem
  6. sos mieszamy musztardę,oliwę,miód, pieprz, sól, sok z cytryny
  7. kolilke smarujemy odrobiną oliwy wbijamy jajko i wkładamy do gotującej się wody na małym ogniu tak aby woda nie wrzała, solimy i przykrywamy garnek pokrywką kontrolując aby nic nam nie bulgotało. Gotujemy ok 3 minuty tak by zachować płynne żółtko
  8. Sałatkę układamy wg uznania z dziurką w środku na kokilkę. Jajko wkładamy ostrożnie na talerz przed samym podaniem, dodajemy pieprzu a nawet mały kawałeczek masła i smacznego!:D

Popularne posty z tego bloga

Przetwory dynia , imbir , jabłko , żurawina

Przygotowanie :
Dynia , jabłka , imbir : Tyle dyni ile macie siekacie na drobna kosteczkę i gotujecie z odrobiną wody aż się rozpadnie wtedy dodajemy jabłka taką samą ilość jak dyni. Dodajemy cukier wg uznania można bez i później przyprawiać albo od razu. Do musu można dodać startego imbiru na koniec lub cynamonu wtedy będziemy mieć gotową masę do zapiekanki lub ciast. Żurawina: 1kg świeżej umytej żurawiny gotujemy pzez ok20 min po czym dodajemy cukru lub zostawiamy samą jako sos do mięsa , wekujemy. Żurawinę można oczywiście łączyć z dynią jak i jabłkiem .

Wekowanie: gorące przetwory wlewamy do umytych słoików (pamiętajcie o uprzednim sparowaniu słoików z wieczkami) zakręcamy i odwracamy na druga stronę. Duży gar wykładamy warstwą gazety lub papieru ostygnięte słoiki kładziemy do gara i zalewamy wodą  ok 1/2 . Gotujemy ok godziny sprawdzając czy wieczko wklęsło się.

Przetwory Dżem-konfitura z borówek

500 g borówek (leśnych nie amerykańskich)100 ml wody (dla ciężko rozumujących "owda" to woda )3/4 szklanki cukru czyli ok 150g

Przygotowanie:
Borówki myjemy i wrzucamy do garnka z wodą. Gotujemy na malutkim ogniu przez 15 minut pod przykryciem (bo strzelają) Mieszamy aby nie przywarły do garnka. Po tym czasie dodajemy cukier i gotujemy kolejne 15-30 minut. Aby sok zgęstniał. Ja robię przetwory na najmniejszym palniku z podkładką metalową i tylko w teflonowych garnkach dzięi temu mam pewność iż przetwory się nie przypalą i będą pyrkotać w spokoju. Borówki leśne są bardziej cierpkie i kwaśne przez co potrzebują więcej cukru lecz możemy również zrobić je w wersji bardziej wytrawnej przeznaczonej do mięs. Dobra konystencja to taka , która po ostygnięciu zamienia się w delikatną galaretkę.

Prawdziwy biszkopt ubijany na parze (nic prostszego )

6 jaj 2 szklanki mąki tortowej 2 łyżeczki proszku do pieczenia 370 g cukru


W dużym garnku gotujemy wodę kładziemy na niego drugi garnek i po 1 min zdejmujemy z ognia(żeby garnki się nie  zassały oddzielamy je ściereczką lub papierowym ręcznikiem). Jajka wybijamy najpierw do miseczki inaczej zrobi nam się jajecznica. Wlewamy do garnka jajka i od razu miksujemy , dodajemy cały cukier i miksujemy aż do uzyskania białej konsystencji . Przed samym końcem zdejmujemy górny garnek i powoli mieszając łyżką przesiewamy mąkę. Pieczemy w 180 C przez 35-40 min  Taki kolor ma ubita masa


Ciasta starcza na 28cm tortownicę z "czubkiem"