Przejdź do głównej zawartości

Kremowy pudding kokosowy z czarnym bzem i rokitikiem wegański bez glutenu




Ostatnio wiele się zmienia w świecie diet, bardzo dużo ludzi zaczyna mieć alergie na gluten, laktozę i pochodne. W poszukiwaniu alternatywy czegoś pysznego, dobrego i zbilansowanego no i oczywiście ekspresowego skomponowałam pudding. Z dawką witamin zawartą w czarnym bzie i rokitniku.
Czarny bez- Wzmacnia błony śluzowe dróg oddechowych, działa wykrztuśnie, zawiera witaminy. Dlatego przetwory z czarnego bzu działają zarówno ochronnie oraz pomagają doraźnie w chorobie.
Rokitnik- Owoce rokitnika to małe pomarańczowe kuleczki, zawierające kwas tłuszczowy omega 7, witaminy A,E,K oraz B, pomaga nam w utrzymaniu pięknej zdrowej cery. Długa obróbka termiczna jest rokitnikowi nie straszna, dlatego podczas obróbki nie traci on witamin. Kochani samo zdrowie!
Pudding składa się z mleka kokosowego oraz ryżu, co da nam energię na wiele godzin ,by osiągać coraz więcej i coraz lepiej!

Składniki:
  • szklanka surowego ryżu
  • puszka mleczka kokosowego
  • 3 łyżki miodu
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • pół szklanki wiórek kokosowych
  • dżem Łowicz czarny bez i rokitnik
  • dodatkowo dla osób bez alergii pokruszony piernik do posypania
  • łyżka cukru pudru
Wykonanie:




  1. Ryż gotujemy w małej ilości wody ze szczypta soli, po 10 minutach wyłączamy gaz i zostawiamy ryż pod przykrywką w ciepłym miejscu
  2. Mleczko kokosowe podgrzewamy małym ogniu (nie dopuszczamy do zagotowania) z częscią wiórek kokosowych,dodajemy miód i czekamy aż się rozpuści. Zdejmujemy z gazu i zostawiamy do ostudzenia.
  3. Pozostałe wiórki rumienimy na patelni z dodatkiem cukru pudru i zostawiamy do wystudzenia.
  4. Kiedy ryż już ostygnie, blendujemy go z mleczkiem na dosyć gładką masę, dodajemy tyle ryżu aby nasza masa była zwarta.
  5. Odlewamy 1/3 puddingu do rondelka i rozpuszczamy z tabliczką czekolady.
  6. Biała masę nalewamy do 4 szklanek dopełniamy czekoladową, posypujemy piernikiem i uprażonymi wiórkami, zakrywamy folia i wkładamy na noc do lodówki.
7.Zaraz po wstaniu wyjmujemy szklankę z lodówki aby nabrała temperatury pokojowej, dodajemy łyżeczkę dżemu z czarnego bzu bądź Rokitnika i zajadamy. Smacznego śniadania kochani!










Prozdrowotne dżemy Łowicz na śniadanie – poznaj dobroczynną moc natury taką, że Łooo!

Popularne posty z tego bloga

Przetwory dynia , imbir , jabłko , żurawina

Przygotowanie :
Dynia , jabłka , imbir : Tyle dyni ile macie siekacie na drobna kosteczkę i gotujecie z odrobiną wody aż się rozpadnie wtedy dodajemy jabłka taką samą ilość jak dyni. Dodajemy cukier wg uznania można bez i później przyprawiać albo od razu. Do musu można dodać startego imbiru na koniec lub cynamonu wtedy będziemy mieć gotową masę do zapiekanki lub ciast. Żurawina: 1kg świeżej umytej żurawiny gotujemy pzez ok20 min po czym dodajemy cukru lub zostawiamy samą jako sos do mięsa , wekujemy. Żurawinę można oczywiście łączyć z dynią jak i jabłkiem .

Wekowanie: gorące przetwory wlewamy do umytych słoików (pamiętajcie o uprzednim sparowaniu słoików z wieczkami) zakręcamy i odwracamy na druga stronę. Duży gar wykładamy warstwą gazety lub papieru ostygnięte słoiki kładziemy do gara i zalewamy wodą  ok 1/2 . Gotujemy ok godziny sprawdzając czy wieczko wklęsło się.

Przetwory Dżem-konfitura z borówek

500 g borówek (leśnych nie amerykańskich)100 ml wody (dla ciężko rozumujących "owda" to woda )3/4 szklanki cukru czyli ok 150g

Przygotowanie:
Borówki myjemy i wrzucamy do garnka z wodą. Gotujemy na malutkim ogniu przez 15 minut pod przykryciem (bo strzelają) Mieszamy aby nie przywarły do garnka. Po tym czasie dodajemy cukier i gotujemy kolejne 15-30 minut. Aby sok zgęstniał. Ja robię przetwory na najmniejszym palniku z podkładką metalową i tylko w teflonowych garnkach dzięi temu mam pewność iż przetwory się nie przypalą i będą pyrkotać w spokoju. Borówki leśne są bardziej cierpkie i kwaśne przez co potrzebują więcej cukru lecz możemy również zrobić je w wersji bardziej wytrawnej przeznaczonej do mięs. Dobra konystencja to taka , która po ostygnięciu zamienia się w delikatną galaretkę.

Prawdziwy biszkopt ubijany na parze (nic prostszego )

6 jaj 2 szklanki mąki tortowej 2 łyżeczki proszku do pieczenia 370 g cukru


W dużym garnku gotujemy wodę kładziemy na niego drugi garnek i po 1 min zdejmujemy z ognia(żeby garnki się nie  zassały oddzielamy je ściereczką lub papierowym ręcznikiem). Jajka wybijamy najpierw do miseczki inaczej zrobi nam się jajecznica. Wlewamy do garnka jajka i od razu miksujemy , dodajemy cały cukier i miksujemy aż do uzyskania białej konsystencji . Przed samym końcem zdejmujemy górny garnek i powoli mieszając łyżką przesiewamy mąkę. Pieczemy w 180 C przez 35-40 min  Taki kolor ma ubita masa


Ciasta starcza na 28cm tortownicę z "czubkiem"